Serafin czuł niedosyt po końcowym gwizdku. Spodziewał się lepszego początku drugiej połowy ze strony drużyny.

– W drugiej odsłonie mieliśmy bardzo mało sytuacji. Jedną pamiętam, gdy zgrywałem głową do „Gutka”. Polonia w końcówce mogła strzelić na 1:2, ale świetną interwencją popisał się Marco Komenda. Czerwona kartka? Okej, zdarza się, ale uważam, że pomimo niej powinniśmy się bardziej przyłożyć. Od zespołu wymagam więcej, bo to wejście w drugą połowę nie było takie, jakie powinno być - zaczął defensor.
– Z gry defensywnej jestem zadowolony. To była szybka reakcja, czyli przejście na „piątkę”. Myślę, że wykonaliśmy dużo dobrej roboty. (...) Dla mnie nie ma żadnego znaczenia, przeciwko któremu napastnikowi gra mi się łatwiej. Patrzę przede wszystkim na siebie. Przygotowuję się, robiąc swoje - podsumował 27-latek.