Vladislavs Gutkovskis, najlepszy strzelec Arki w letnich sparingach, rozmawiał z serwisem TVP Sport. Autor pięciu goli w niedawnych meczach kontrolnych nie ukrywa, że jego celem jest powrót do najwyższej klasy rozgrywkowej. Jako nowy kapitan chce stać się jedną z wiodących postaci w drużynie Marka Jarolima.

"Gutek": "Mam nadzieję, że jesteśmy gotowi na sezon 2026/2027. W drużynie widać dużą jakość, w sparingach prezentowaliśmy się nieźle, ale wszystko zweryfikują mecze o stawkę. Zobaczymy, co wydarzy się, gdy przyjdą trudne momenty. Prawdziwy zespół poznaje się po tym, jak reaguje w krytycznych sytuacjach. Grałem na zapleczu Ekstraklasy w barwach Rakowa, a później też śledziłem pierwszoligowe realia. Wiem, że w tych rozgrywkach będą liczyć się nie tylko piłkarskie umiejętności, ale również charakter. Nie zabraknie meczów, w których trzeba będzie przetrwać trudne chwile i dosłownie wyszarpać zwycięstwo.
Czy był blisko odejścia z Arki?
- Przez moment tak to wyglądało. Po ostatnim meczu w sezonie wyjechałem i obserwowałem to, co działo się w klubie. Początkowo z Arki odeszło wielu zawodników. Przyznam, że biorąc pod uwagę moje doświadczenie, nie wierzyłem w ten projekt. Później klub wykonał jednak ciężką pracę, by sprowadzić jakościowych piłkarzy w miejsce tych, którzy odeszli. Trener Marek Jarolim i klub zrobili dużo, by przekonać mnie do pozostania w Arce. Bardzo ważną kwestią była też moja rodzina, bo Gdynia to świetne miasto do życia. Wielką rolę odegrało także wsparcie kibiców.
- Pojawiały się jakieś oferty z Ekstraklasy . Nie były one jednak dla mnie satysfakcjonujące z różnych względów. Nie chciałem już dłużej czekać, rozumiałem również sytuację Arki i dlatego postanowiłem podpisać kontrakt.
Co spowodowało, że Arka nie utrzymała się w Ekstraklasie?
- Jeśli chodzi o rundę wiosenną, w trakcie której byłem już w zespole, to uważam, że zbyt często wszystkie nasze założenia rozsypywały się po stracie pierwszej bramki. Niestety, mam też wrażenie, że w końcówce rozgrywek zabrakło nam determinacji. Kontrakty wielu zawodników wygasały po sezonie. Dało się zauważyć, że nie wszyscy skupiają się już na walce o utrzymanie Arki. Nie dowiemy się też, co wydarzyłoby się, gdyby na stanowisku pozostał Dawid Szwarga. Sam dowiedziałem się o jego zwolnieniu, gdy byłem na zgrupowaniu reprezentacji. Zastąpił go Dariusz Banasik, który postawił na prostsze środki w grze. Miał dobry początek, ale później było już gorzej. Uważam, że zabrakło boiskowych wojowników, którzy walczyliby o utrzymanie Arki do końca z odpowiednim nastawieniem. Inna sprawa jest taka, że zbyt rzadko punktowaliśmy na wyjazdach, co też odbiło się na sytuacji w tabeli.
Łotysz został mianowany nowym kapitanem drużyny. Dotychczas funkcję tę pełnił Dawid Gojny.
- Zostanie pierwszym kapitanem Arki to dla mnie duża odpowiedzialność. Zostałem w klubie nie tylko dlatego, że mojej rodzinie podoba się życie w tym miejscu. Chcę być jednym z liderów tej drużyny i doprowadzić do jak najszybszego powrotu do Ekstraklasy. Będę robił wszystko, by pomagać kolegom. Chciałbym, by zbudowana na nowo Arka nigdy nie odpuszczała i w każdym spotkaniu walczyła do końca.
Co może być atutem Żółto-Niebieskich w nadchodzących rozgrywkach?
- Nasza kadra to mieszanka młodych zawodników z tymi doświadczonymi. Wierzę, że tak skonstruowana kadra da kibicom dużo radości. Czas powinien działać na naszą korzyść i pomagać w zgraniu nowo zbudowanego zespołu.
Napastnik w kontekście odnalezienia się w pierwszoligowej rzeczywistości zachowuje pozytywne nastawienie.
- Mam świadomość, że może być trudno, ale pozostaję optymistą. Z niecierpliwością czekam na nasz pierwszy występ. Jestem bardzo ciekaw tego, jak zaprezentujemy się w meczu z Odrą Opole.
Vladislavs pokusił się także o ocenę dotychczasowej pracy Marka Jarolima.
- Na treningach bije od niego pozytywna energia. W trakcie meczów jest spokojny, nie reaguje bardzo emocjonalnie. Treningi są odpowiednio zrównoważone pod względem różnych aspektów, chociaż wiadomo, że nie zawsze wszyscy piłkarze będą zadowoleni z tego, że w danym momencie na zajęciach pracuje się więcej nad określonymi elementami. Na końcu najważniejsza jest jednak drużyna i to, by ta praca później zaprocentowała podczas meczów. Widać, że trener Jarolim ma plan na ten zespół, a to jest najważniejsze.
- Celem Arki na tę kampanię będzie powrót do elity. Tak do tego podchodzę. W tym temacie zachowuję jednak spokój i pokorę, bo wiem, jak specyficzne i wyrównane są te rozgrywki. Idealnie byłoby zakończyć sezon na pierwszym lub drugim miejscu i wywalczyć bezpośredni awans. Jeśli jednak to się nie uda, chciałbym, żebyśmy znaleźli się w pierwszej szóstce i powalczyli o powrót do Ekstraklasy w barażach - dodał na koniec.
O godz. 21:00, na obiekcie Itaka Arena, rozpocznie się mecz pomiędzy Odrą Opole a Arką Gdynia. Z niecierpliwością wyczekujemy ligowej inauguracji gdynian.